środa, 4 czerwca 2025

WŁOSKIE PODWÓRKA

W kamiennym domu, z dala od centrum, żeby było taniej ale z widokiem, koniecznie z widokiem na morze, żeby napchać się tym widokiem co dzień. I jeszcze karmić się sokiem z opuncji albo z granatów, gapić się na turystów albo na suchą ziemię, uprawiać na tej ziemi włoską kapustę i pomidory.. jeździć starym rowerem do jedynego sklepu w mieście i siedzieć pod jedynym w mieście kościołem i pić colę (żeby nie było za zdrowo) i codziennie móc się zgubić w gąszczu uliczek... 





































ŻUŁAWY.. skrawki dzieciństwa a szczęście w dorosłości

Za domem wiła się rzeka, wzdłóż ścieżki rosły wierzby. Na środku podwórka królował ogromny kasztanowiec a podwórko okalały lipy.. Lata mijał...