piątek, 27 października 2023

MNIEJ ZOBACZYSZ, WIĘCEJ USŁYSZYSZ

 

Jest niedoceniona. Owszem: mają Tatry i Fatrę - mój własny cud świata. Ale co dalej robić na Słowacji? im dalej tym lepiej.. tym ciszej, tym puściej… koniecznie w ciemno, koniecznie bez planu, koniecznie na żywioł
Nie ma nic lepszego niż wędrówka przez małe słowackie miastka i miasteczka (generalnie "szwędactwo" jest mi bliskie)
Miasteczka pachnące sianem, z pozoru wyludnione. Żaden dom nie wyrasta nad inny. W szeregach kamienic tworzą się rysy i pęknięcia. Po nierównym asfalcie jeżdżą dzieci na wrotkach. Stare wieże kościoła unoszą się z godnością i tchną spokojem. A mury twierdz i zamków niedomagają pod własną przeszłością. W dużym mieście dużo zobaczysz ale w małym więcej usłyszysz.
Nie ma nic lepszego niż wędrówka przez małe słowackie miastka i miasteczka (generalnie "szwędactwo" jest mi bliskie)
Miasteczka pachnące sianem, z pozoru wyludnione. Żaden dom nie wyrasta nad inny. W szeregach kamienic tworzą się rysy i pęknięcia. Po nierównym asfalcie jeżdżą dzieci na wrotkach. Stare wieże kościoła unoszą się z godnością i tchną spokojem. A mury twierdz i zamków niedomagają pod własną przeszłością. W dużym mieście dużo zobaczysz ale w małym więcej usłyszysz.













ŻUŁAWY.. skrawki dzieciństwa a szczęście w dorosłości

Za domem wiła się rzeka, wzdłóż ścieżki rosły wierzby. Na środku podwórka królował ogromny kasztanowiec a podwórko okalały lipy.. Lata mijał...