Ponieważ bardzo lubię naszych południowych sąsiadów do
dalszych wojaży po Słowacji nie zraził mnie wiatr, mgła, deszcz, grad ani
śnieg, cierpliwie czekałam i doczekałam kilku dziur we mgle, żeby zobaczyć co jeszcze ma
do zaoferowania Mała Fatra, a ma wiele- wystarczy tylko chcieć to dostrzec...
Dopiero burza zmusiła nas do odwrotu.
Aparat po tych wszystkich
zjawiskach pogodowych jeszcze dochodzi do siebie ;)