sobota, 4 maja 2013
Choć raz jeszcze powłóczyć się zaczarowanymi uliczkami Pragi
Pomimo że Praga powitała nas strugami deszczu nie straciła niczego na swoim pięknie (a wręcz zyskała) bo wycieczka po niej to jak wycieczka po historii architektury a jej kamienne piękno uliczek, wież i mostów nie wymaga kolorów.
Ponieważ nazwa miasta pochodzi od czeskiego práh (próg) zapraszam do przekroczenia tegoż progu ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
LA VITA E' BREVE E L'ARTE E' LUNGA.
Biel to światło, początek i duchowość. Czerń tajemnica, powaga i przemijanie. To ponadczasowa i uniwersalna symbolika. Nawet w barwnej Itali...
-
W kamiennym domu, z dala od centrum, żeby było taniej ale z widokiem, koniecznie z widokiem na morze, żeby napchać się tym widokiem co dzień...
-
Jest niedoceniona. Owszem: mają Tatry i Fatrę - mój własny cud świata. Ale co dalej robić na Słowacji? im dalej tym lepiej.. tym ciszej, ...