niedziela, 27 kwietnia 2014

Zdążyłam :)



W dolinach krokusy a w górach jeszcze śnieg: wtedy był, teraz nie wiem, ale wiem na pewno, że nie ma już krokusów a następne "polowanie" za rok, znów będzie potrzebna udana pogoda, wolny weekend i odpowiedni przedział czasowy.. już czuje niedosyt, w końcu kto jest przekonany że warto, tego przekonywać nie trzeba  







 

 







 

 





 

 



 

 


ŻUŁAWY.. skrawki dzieciństwa a szczęście w dorosłości

Za domem wiła się rzeka, wzdłóż ścieżki rosły wierzby. Na środku podwórka królował ogromny kasztanowiec a podwórko okalały lipy.. Lata mijał...