wtorek, 16 czerwca 2015

Wenecja

Jak na miasto na wodzie przystało, Wenecja deszczem nas przywitała, ale nawet w deszczu ma swój urok.. Ruszyliśmy więc przed siebie, błądząc po weneckim bruku wąskimi uliczkami a na każdym kroku zakamuflowane zabytki place i dzwonnice. Tylko Plac Św. Marka nie zrobił na mnie szczególnego wrażenia, pewnie przez nieustannie przepływają tłum turystów, a wśród nich natrętni sprzedawcy różnych towarów, którzy psuli cały urok  ;)

Ale całość bardzo malownicza z nieodłącznym elementem weneckich krajobrazów czyli gondolami no bo o gondolach słyszeli wszyscy, tramwaj wodny też jest w granicach wyobraźni, ale w Wenecji pływa praktycznie wszystko: wodne ciężarówki, karetki, a nawet śmieciarki a obserwowanie tego ruch na weneckich kanałach jest nawet ciekawsze niż eleganckie gondole...

 





 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  
 

sobota, 23 maja 2015

Kawa

Poranna w pracy to już prawie rytuał, chwila rozmowy przy kawie w ciągu dnia to taki miły przerywnik, umawiamy się na kawe, proponujemy kawę, w kawie szukamy chwili wytchnienia

 

 


 

 

środa, 29 kwietnia 2015

Czarny humor architekta

Jakby ktoś chciał na weekend majowy mogę dać namiary

..tanio, w spokojnej okolicy, stan techniczny- hmmm.. chyba jeszcze stabilny  ;-)



 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


 

wtorek, 14 kwietnia 2015

Uroczy i trujący zawilec gajowy

W niedzielę, a dzień był ciepły i dający energetycznego kopa, wybrałam się na poszukiwanie pierwiosnków - nie znalazłam, ale natknęłam się na śliczne zawilce 

 

 

  
 
 
 
 
  
 
 
 
  
 
 
 

poniedziałek, 30 marca 2015

Niech górskiej wolności nigdy nie zabraknie

"Wobec potęgi gór prościej odkrywa się siebie,

a przynajmniej to, że większość granic i lęków

to tylko ułomność naszego umysłu,

poza którą zaczyna się wolność”

Jacek Teler

 

Nieraz się zastanawiałam stojąc przed szczytem, jak ja tam wlezę.. a gdy patrzę na górę już po zejściu jestem dumna i mam wrażenie że mogę wszystko- i to mi wystarcza


 
 


 


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



czwartek, 26 lutego 2015

Wcale się nie zgubiłam

Pewnego dnia. zimowego dnia stwierdziłam że nie warto tracić czasu na obmyślanie trasy, bo każdy obrany tego dnia kierunek przy tej pogodzie wiązał się z choć minimalnym wysiłkiem i trudnością a o to mi chodziło, byle tylko iść (hmm..  być może gdzieś tu jeszcze istnieje szlak nie przemierzony przez rzesze turystów) i jak to zwykle bywa w takich samotnych włóczęgach, w śniegu po kolana zrodziła się tak banalna myśl o kroczeniu przez życie które jak każda inna droga wymaga pokonywania słabości i trudności i nie jest drogą dla leniwych, dla pragnących mieć ani dla tych którym towarzyszy pycha i drwiący uśmiech, bo nieuważnie można znaleźć się na manowcach.

 




 

 
 
 
 
 
 
 
 

czwartek, 19 lutego 2015

PROSTE I BEZCENNE

W Saint Tropez bogactwo może mieć różne oblicza i niekoniecznie to co dużo kosztuje ma tam jakąkolwiek wartość.  Wśród luksusowych samochodó...